timeIntensywne opady deszczu i ryzyko powodzi sprawiły, że wielu Polaków na nowo zaczęło rozważać ubezpieczenie swojego domu. Decydując się na taki produkt warto jednak dokładnie zapoznać się z zakresem ochrony, aby był dostosowany do ryzyka, którego się obawiamy. Poza tym Expander ostrzega, aby nie odkładać decyzji o ubezpieczeniu na ostatnią chwilę, gdyż ubezpieczyciele zwykle wypłacają odszkodowania tylko za szkody powstałe nie wcześniej niż miesiąc, a czasem nawet 3 miesiące, po podpisaniu umowy.

Osoby decydujące się obecnie na zakup ubezpieczenia od powodzi powinny mieć świadomość, że ubezpieczyciele wiedzą, że ludzie zwykle chcą się ubezpieczać wtedy, gdyż już coś się stało. Taka sytuacja jest jednak dla tych firm niedopuszczalna, gdyż wpłacone przez klientów składki nie pokryłyby im pieniędzy wypłaconych w postaci odszkodowań. Z tego względu stosują tzw. karencję. Jest to okres jaki musi minąć od podpisania umowy do czasu powstania szkody. Odszkodowanie należy się tylko jeśli szkoda powstanie po okresie karencji. W przypadku powodzi wynosi ona nie mniej niż 30 dni, a nierzadko jest to aż 90 dni. Z tego względu ci, którzy się teraz ubezpieczą nie dostaną odszkodowania, gdy ich domy zostaną zalane w najbliższym czasie.

Ubezpieczając swój dom warto zwrócić uwagę nie tylko na karencję, ale także zakres ochrony. Żeby go poznać należy oczywiście przeczytać dokumenty regulujące zasady wypłaty odszkodowania. Często możemy w nich spotkać się z pojęciem FLEXA. Pod tą obco brzmiącą nazwą, kryje się nic innego jak podstawowy zakres pokrycia ubezpieczenia zwanego potocznie ogniowym. Ochrona standardowo obejmuje straty spowodowane pożarem, uderzeniem pioruna, eksplozją (wybuchem) oraz katastrofy lotniczej (ang. Fire, Lightning, Explosion, Aircraft crash landing). Towarzystwo ubezpieczeniowe odpowiada za bezpośrednią utratę, zniszczenie lub uszkodzenie mienia powstałe w wyniku wymienionych zagrożeń. Nie ma wśród nich jednak powodzi.

Na wniosek klienta, za dodatkową opłatą, ubezpieczyciel może oczywiście rozszerzyć polisę o ochronę przed innymi zagrożeniami. Taki produkt nosi nazwę FLEXA-EC (ang. Extended Cover). W zależności od potrzeby, można wskazać właśnie powódź, zalanie a także huragan, deszcz nawalny, grad, lawinę, zapadanie się i osuwanie ziemi, ciężar śniegu lub lodu, dym czy falę uderzeniową. Zakres ten nie musi obejmować wszystkich możliwości i naturalnie można wskazać jedynie kilka, np. tych powiązanych ze szkodami wyrządzonymi przez wodę.

Warto wspomnieć, że tego typu świadczenia należą do najstarszych i najbardziej rozpowszechnionych ubezpieczeń majątkowych. Jedne z pierwszych zakładów ubezpieczeń działających w tym obszarze zaczęły powstawać po wielkim pożarze Londynu w 1666 roku, który doszczętnie zniszczył miasto.