nieruchomościJak wynika z najnowszego raportu Szybko.pl, Metrohouse i Expandera, ceny ofertowe wzrosły w stosunku do ubiegłego roku o niemal 4%. Największe różnice zanotowano w Katowicach oraz w Opolu. Zwiększa się również powierzchnia nabywanych mieszkań. W Poznaniu i Gdańsku średni metraż przekroczył już 60 mkw. – dla porównania w Łodzi wynosi jedynie 48,7 mkw.

Średnie ceny ofertowe wyższe niż przed rokiem

Aktualnie średnie ceny ofertowe mieszkań we wszystkich polskich miastach są wyższe niż przed rokiem. Różnica jest już zauważalna i wynosi niemal 4 proc. – Od lutego ubiegłego roku najbardziej podrożały mieszkania w Katowicach (+11,4%), Opolu (+10%), Białymstoku oraz Łodzi (o ponad 5%) – stwierdza Marta Kosińska, ekspert Szybko.pl. Porównując ceny ze styczniem 2014, zmiana jest jednak nieznaczna i wynosi średnio 0,3%.

W Poznaniu ceny transakcyjne maleją od pięciu miesięcy

W ostatnich miesiącach stawki na rynku wtórnym charakteryzują się dużą zmiennością. – Spadki cen z poprzedniego miesiąca zostały utrzymane jedynie w Poznaniu, w którym średnie ceny topnieją już od pięciu notowań – mówi Marcin Jańczuk, Metrohouse. Aktualnie średnia cena za mkw. wynosi 4803 zł. Od września ubiegłego roku stawki spadły tu już o ponad 500 złotych, co zachęca do zakupu lokali o większym metrażu.

Analizowane transakcje z okresu XII 2013 – II 2014 pokazują brak wspólnego dla wszystkich miast trendu kształtowania się cen. Tylko na Pomorzu widoczna jest kontynuacja wzrostów z początku roku. – Zwyżki są jednak niewielkie i nie zanosi się na istotne zmiany w najbliższych miesiącach. Na uwagę zasługuje natomiast zwiększająca się różnica w metrażach nabywanych mieszkań. W Poznaniu i Gdańsku średnia przekracza 60 mkw., podczas gdy w Łodzi wynosi zaledwie 48,7 mkw. – dodaje Jańczuk, Metrohouse.

Marże nadal rosną

Dla osób planujących kredyt hipoteczny najważniejszymi zmianami są rosnące marże. Te osiągnęły już średni poziom 1,72% i 2% dla pożyczek z odpowiednio wysokim (25%) i minimalnym (5%) wkładem własnym. – Pocieszający jest fakt, że najprawdopodobniej w najbliższych miesiącach wzrosty powinny się zakończyć. Marże zbliżają się już do poziomu oczekiwanego przez banki, a w połowie roku spodziewany jest wzrost WIBOR. Gdyby wzrastały jednocześnie, bardzo szybko zaczęłoby rosnąć oprocentowanie. A to mogłoby zniechęcić potencjalnych kredytobiorców – przekonuje Jarosław Sadowski, Expander.

Złoty odporny na destabilizację polityczną

Po raz kolejny możemy obserwować, jak duży wpływ mają na siebie polityka i gospodarka. Wydarzenia na Ukrainie zdążyły już zachwiać koniunkturą na świecie. – Nie można wykluczyć kolejnego kryzysu gospodarczego, chociaż ze względu na inne podłoże, nie powinien wpłynąć na rynek tak negatywnie, jak ten z 2007 roku. Co więcej, nieruchomości przy obecnych uwarunkowaniach mogą okazać się bezpiecznym miejscem inwestycji – prognozuje Marta Kosińska, Szybko.pl.

Wiele osób spłacających kredyty hipoteczne z niepokojem śledzi konflikt na Krymie, zastanawiając się jak wpłynie na kurs franka szwajcarskiego. Szczęśliwie złoty okazał się dość odporny na zawirowania. – Chociaż kurs CHF wzrósł już dwukrotnie do okolic 3,5 zł, to jednak w obu przypadkach równie szybko spadł. Przy jego obecnym poziomie (ok. 3,47 zł) rata w wysokości 400 franków będzie o około 28 złotych wyższa niż przeciętnie wynosiła w ostatnich miesiącach. Warto też spojrzeć na wykres kursu. Choć w ostatnich dwóch latach zdarzały się silne wzrosty, to jednak każdy kolejny szczyt był na coraz niższym poziomie – uspokaja Jarosław Sadowski, Expander.