loveKredyt to zobowiązanie na długi czas. Tymczasem bardzo trudno ocenić, jak będzie wyglądać nasza sytuacja finansowa za kilka czy kilkanaście lat. Dowodem na to jest odnotowany przez NBP wzrost zadłużenia Polaków. Same kredyty hipoteczne, w spłacie których pojawiły się w ostatnim roku opóźnienia, mają wartość blisko 11 miliardów złotych. Bywa, że w wyniku utraty pracy lub innych wydarzeń, nie jesteśmy w stanie regulować naszych zobowiązań. Doradzamy, co w takiej sytuacji zrobić by wyjść z opresji.

Pomyśl, zanim pożyczysz

O sposobach poradzenia sobie z problemami ze spłatą kredytu, powinniśmy pamiętać jeszcze przed jego zaciągnięciem. Przy wyborze oferty bankowej ważny jest bowiem nie tylko czas, w którym będziemy spłacać raty, ale również ich wysokość. Najbezpieczniejszą opcją jest dopasowanie ich do poziomu, który pozwoli nie tylko na przeżycie, ale i równoczesne oszczędzanie. Jest to bardzo ważne przy długoletnich zobowiązaniach. Metodą na zapewnienie sobie bezpieczeństwa jest też posiadanie oszczędności, najlepiej w wysokości co najmniej 6-miesięcznych wydatków, uwzględniających ratę zaciąganego kredytu. Zgromadzony kapitał będzie pełnił rolę poduszki finansowej w wypadku wystąpienia problemów. Niestety może się również okazać, że oszczędności nie wystarczą na wyjście z kłopotów. W takiej sytuacji mamy kilka rozwiązań do wyboru.

Gdy problem jest przejściowy

Jeśli trudności z uregulowaniem zobowiązań są tymczasowe i wynikają np. ze zmiany pracy czy nieprzewidzianych wydatków, możemy skorzystać z pomocy rodziny czy znajomych. Udzielona przez nich pożyczka w niektórych przypadkach wystarczy na poradzenie sobie z problemami. Gdy jednak nie możemy liczyć na wsparcie bliskich, wyjściem jest kontakt z instytucją, która udzieliła kredytu i wniosek o tak zwane wakacje kredytowe. Wstrzymanie spłaty kolejnych rat lub ich części (z reguły wakacje dotyczą tylko kapitału, odsetki trzeba regulować na bieżąco) to rozwiązanie, które powinno pomóc w uporządkowaniu domowego budżetu. Warto również pomyśleć o oszczędnościach – ograniczeniu zbędnych wydatków, zmianie sposobu podróżowania i skorzystaniu z komunikacji miejskiej, rezygnacji z drogich karnetów na siłownię czy basen. W ten sposób możemy oszczędzić nawet kilkaset złotych miesięcznie. Najgorszym wyjściem jest uciekanie od problemu lub próba spłaty jednego kredytu kolejnym, droższym. W ten sposób łatwo możemy wpaść w pętlę zadłużenia, co tylko pogorszy naszą sytuację.

Dłuższe kłopoty ze spłatą

Niekiedy komplikacje ze spłatą kolejnych rat, nawet mimo wprowadzenia drastycznych oszczędności, nie znikają. Przyczyną może być spadek dochodów czy przewlekła choroba. W takim przypadku pierwszym krokiem, który powinniśmy podjąć są negocjacje z instytucją finansową w sprawie wydłużenia okresu kredytowania. Jeśli zaciągnęliśmy kredyt na kwotę 300 000 zł i wydłużymy okres jego spłaty z 20 do 30 lat, raty spadną  z 1898 zł do 1520 zł, choć musimy pamiętać, że łączna kwota będzie wtedy wyższa. Dobrym wyjściem jest również poszukiwanie dodatkowych źródeł finansowych. Możemy wynająć pokój, czy całe mieszkanie, a samemu przenieść się do rodziny czy tańszego lokalu. Warto rozważyć także sprzedaż samochodu czy innych wartościowych przedmiotów. Nie zapominajmy też o poszukiwaniu dalszych oszczędności. Możemy zrezygnować z telewizji kablowej na rzecz tańszej oraz zmienić operatora telefonicznego lub pakiet, z którego korzystamy na tańszy.